Moje sposoby na planowanie podróży pełnej słodkich doświadczeń

Wymarzona podróż może zmienić się w rozczarowujące doświadczenie bez nadzwyczajnego splotu przypadków. Wystarczy trochę wyidealizowanych wizji, jeden sztywny harmonogram i lekki niefart. Aby tego uniknąć, poznaj moje sposoby na planowanie podróży pełnej słodkich doświadczeń (z frajdą, relaksem i odpoczynkiem). Mam nadzieję, że Cię zainspirują!

Szukasz podróżniczych inspiracji? Zobacz inne moje wpisy:

Przygotuj plan minimum

Wypisz 5 najważniejszych miejsc, których zobaczenie da Ci super satysfakcję. Niech będą wyjątkowe dla Ciebie, nie dla reszty świata. Pozostałe punkty nie są tak istotne! Plan minimum pomoże Ci określić, gdzie postawić priorytety. Dzięki temu nie ominiesz najbardziej ekscytujących miejsc.

Personalizuj podróż pod siebie i pamiętaj o przyjemnościach

Zaplanuj coś nietypowego, co jest dla Ciebie ważne: wizyta w alternatywnej galerii sztuki, surfing na dzikiej plaży, a może wine tasting w lokalnej winnicy. Satysfakcja wystrzeli w kosmos! To właśnie te pomysły sprawią, że Twoja podróż będzie dopasowana do… Ciebie.

Zaznacz znalezione miejsca na mapie Google

…żeby w trakcie podróży nie szukać ich nerwowo. Ja mam zawsze pozaznaczane kawiarnie i restauracje np. w różnych dzielnicach danego miasta – dzięki temu nie muszę szukać „na już”, gdy jestem głodna (i zła 😅😆). Ta praktyczna wskazówka oszczędzi Ci wielu minut, zmarnowanych na przeszukiwaniu notatek lub aplikacji z zapisanymi postami.

Podróżuj poza sezonem

Bez obaw eksploruj mniej popularne terminy. Odwiedź Rzym w styczniu, Nowy Jork w październiku, a Bali w listopadzie. Może czasem spadnie deszcz, a może czasem będziesz mieć okazję zobaczyć najbardziej turystyczne miejsca w bardziej kameralnym gronie. Ja uwielbiam podróżować w mniej popularnych terminach!

Nie rezerwuj noclegu tuż przy najbardziej turystycznych atrakcjach

Najpewniej będzie tam największy tłum i taki sobie klimat. Lubię wybierać noclegi nieco na uboczu, gdzie spotkać można więcej lokalnych mieszkańców, niż turystów. Mogę wtedy fantazjować o mieszkaniu w danym miejscu i, chociaż na chwilę, wtopić się w jego naturalną tkankę.

Zaplanuj w harmonogramie czas bez planu

To kilka godzin na szwędanie się po fajnej dzielnicy albo jechanie samochodem, dokąd tylko wzrok Cię poniesie. Jaka to jest wspaniała frajda! Pozwól ponieść się intuicji i odkryj coś samodzielnie, spoza listy setek instagramowo-blogowo-internetowych wskazówek. To jest to!

Daj sobie czas

Nikt jeszcze nie odpoczął dzięki bieganiu z wywalonym na wierzch językiem. Ciesz się smakiem lokalnej kawy i odpuść, zwolnij. Pobiegasz po urlopie 😜

Dodasz coś od siebie? Czekam na Wasze inspiracje!

Więcej podobnych wpisów znajdziesz na moim Instagramie – zapraszam Cię do wspólnego podróżowania. Po świecie, codzienności i inspiracjach.

Love,
Domi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.